Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Zażarty tocząc bój
Wciąż walczę.Czasem mam dość,ale pozostaję nieugięty. Czasem samego siebie ranię,byle by tylko zadać ból przeciwnikowi.To straszne,ale to prawda. Malutkie bitewki,które kiedyś przeistoczą się w ogromną bitwę,która będzie miała zły koniec.Bardzo zły..
Dotychczas-potyczki słowne.I jak ja to nazywam "zabawy".Mówię też na to-rodzina patologiczna.Bo chyba w takiej aktualnie się znajduje.Albo takie widzę jej umiejscowienie.Patologia rodzinna,która w 100% nadaje się do leczenia psychiatrycznego.Dlaczego tak uważam? Wszystkiego nie mogę przedstawić.Postaram się być obiektywny...
Wojna o złote kalesony,czyli bezustanna walka matki z synem.
Tak.Właśnie z moją własną matką toczę wieczny bój.Niszczymy siebie nawzajem.Ona drąc się na mnie całymi dniami i wieczorami,a ja odpowiadając jej komentarzami typu "mam to w dupie", "po co mnie rodziłaś-nie musiała byś robić teraz tych cholernych obiadów i na mnie wrzeszczeć",czy "drzeć papę". Ona ryczy,mi jest źle.Nie ma kompromisu.Nie umiem powiedzieć już do niej "mamusiu","kocham cię" itp. Poprostu nie umiem.Może dlatego,że kiepski ze mnie kłamca.Bo czy ją kocham?Podświadomie-napewno gdzieś pozostała część,która cieszy się,że wydano mnie na świat.Ale głową?Tak na trzeźwo? Niestety nie... Jestem uparty...Mogę spokojnie powiedzieć,że mnie nie zna.Nie wie jakie są moje potrzeby.Nie wie o czym myślę,jedyne co z siebie wykrztusi,to "jak było w szkole" i nie czekając na moją odpowiedź sama sobie odpowiada "jak zwykle-nudno i do dupy?",bo kiedyś jej tak odpowiadałem.Teraz milczę.
Ostatnio na polskim nauczycielka powiedziała: "Krzysia to już 3 lata próbuję rozgryźć i ciągle mi się nie udaje".Mojej matce przestało to się udawać jak skończyłem bodajże 13lat.Wtedy zaczynałem myśleć racjonalnie.Będąc małym nigdy nie pozwalała mi wychodzić na dwór pobawić się z innymi dzieciakami.NIGDY tego nie róbcie.Bo nie daj Boże wasz syn/córka będzie miał/a myślenie podobne do mojego,a ich uporczywość będzie jeszcze wytrwalsza niż moja.
Pozostaje pytanie nad którym się od dawna zastanawiam.Czy ktoś mnie docenia? Czy docenia mnie np. taki prof. wf,na którym zapierdalam jak dziki osioł,a jedyne co z tego mam,to słabą 5- na świadectwie.Czy znajdzie się osoba,która mnie jeszcze kiedyś zdąży docenić? Czy...
W tym roku usłyszałem już jedną pochwałe.Całą jedną pochwałe.Było to od mojego nauczyciela w prywatnej szkole języków obcych. "I see huge improvement in you'r skills".Odpowiedziałem- "poprostu odpocząłem".Ludzie z grupy też są ździwieni.Teraz pewnie myślą:"przecież był nic nie umiejącym idiotą!!".Obecnie przypominają mi się różne angielskie słówka i zwroty,ludzie zaczynają mnie dostrzegać.Koleżanka która mnie zazwyczaj olewała na lekcjach,bądź poprostu nie zwracała na mnie uwagi zaczęła na mnie spoglądać.Cieszę się,chodź nie ma z czego.I nie zakochałem się (dla wyjaśnienia sytuacji).Dziś powiedziała:"niech się nas Pan nie pyta,bo nie wiemy.Tam z tyłu wiedzą".Z tyłu siedzę sobie ja.Spokojny,cichy,zlewający się ze ścianą...
Ps.Nad moją powtórką dzielnie czuwają:
mevans
blackmind
|| ashley ||
100 km od Poznania, ko?o Kalisza bardziej:)
|| brak www || data: 2/10/2008 14:30:01
77-252-50-211.ip.netia.com.pl || IP: 77.252.50.211
|| Ania Ł ||
Hmm, tak Krzysztofie, nawet ja tu zawędrowałam. Zła, niekoleżeńska Ania z klasy.
Jak tak czytam tego bloga to natrętnie ta piosenka mi chodzi po głowie: http://zanetka2204.wrzuta.pl/audio/rjSZUC5poP/
Od siebie dodam tylko, że choć wydaje się to nieprawdopodobne, to jednak praca nad sobą daje lepsze efekty, niż użalanie się. A że to nie jest proste to ja wiem. Wiem, wiem. Ale kto twierdzi, że wszystko ma być proste. Coś Ci się nie podoba - zmień to. A jak nie możesz, pogódź się z tym. Inaczej się nie da, od walenia głową w ścianę ma się tylko guzy. I pamiętaj, że jak nie będziesz chciał się podnieść i ruszyć tyłka, to nikt za Ciebie tego nie zrobi. Ktoś Ci może tylko podać rękę, ale to Ty musisz ją chwycić. Działanie zawsze należy do Ciebie.
Na koniec jeszcze jedna piosenka: http://pl.youtube.com/watch?v=9Icarr_w5LA ;)
|| brak www || data: 2/10/2008 01:17:43
brak hosta || IP: 80.48.166.113
|| mevans ||
[wiesz, czytałam, że 'głupakwka' to objaw depresji i wołania o pomoc.]
ja zasłużyłam sobie na porycie.
|| brak www || data: 30/09/2008 18:48:45
brak hosta || IP: 80.48.166.113
|| blackmind ||
Wszystko zależy od charakteru, ja żyłam pod kloszem a potem zaczełam się buntować. Pomogło. Teraz chce ścielić coraz większe niezależności. I tak to jest. Układ partnerski ma same korzyści albo zawodzi na lini. Nie każdy powołany jest do rodzicielstwa, a to trudna sztuka. I Krzysiu, krzyk jest czasem wołaniem. Płaczem...
I ja zawsze Cię doceniam. I chyba chwale, a przynajmniej daje czułe słówka ;P
|| brak www || data: 30/09/2008 18:27:06
093105099054.pil.vectranet.pl || IP: 93.105.99.54
|| NeverMind ||
Za pomoc w nauce.
I nie jesteś poryta. Na to trzeba załużyć :P
|| brak www || data: 30/09/2008 15:01:24
era45.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.20.94.45
|| mevans ||
mi też nie pozwalali wychodzić na dwór.i jestem poryta.
hm.i się zastanawiam teraz tak nad Toba i Twoją Mamą.
i znowu reklamujesz.tylko za co ?
|| brak www || data: 30/09/2008 14:59:00
brak hosta || IP: 80.48.166.113